Jonny Campbell, znany bardziej z produkcji seriali niż reżyserii filmów, zaprezentował nam swoje najnowsze dzieło.

Nie jest to debiut Brytyjczyka, bo zrobił on dwadzieścia lat temu film „Alien Autopsy” i tutaj też wszystko zaczyna się od kosmosu. Dokładniej od zbiornika, który był poza atmosferą ziemską i tam były prowadzone różne eksperymenty. Teraz jest, a w zasadzie też był, atrakcją turystyczną w małym australijskim miasteczku. I tu już zaczyna coś nie grać, film przedstawia spadnięcie części stacji badawczej jako duże wydarzenie, które zostało zatuszowane, ale zostawić wielki element samemu sobie to już nie problem. Film zaczyna się od sceny, gdy naukowczyni trzeciej kategorii z NASA dostaje telefon z owego miasteczka, że dzieje się coś niepokojącego, na miejsce trafia kilka dni później z pomocą dwójki wojskowych, gdzie okazuje się, że miejsce jest opustoszałe. Acz nie do końca, bo wszędzie mamy zwłoki mieszkańców, którzy przypadkowo obudzili niebezpieczną mutację grzyba, która zaraża kobietę z NASA.

Grzyb szybko przejmuje jej ciało, jednak dwójka wojskowych pacyfikuje ją, miejsce jest zniszczone, a próbka grzyba trafia do wojskowych podziemi. Mijają lata, a baza, gdzie są one przechowywane, zostaje sprzedana, a w niej powstają magazyny na wynajem. Oglądamy teraz losy młodego pracownika, Travisa, który ma nocną zmianę. Podczas niej ma odbyć się napad i jego decyzją moralną ma być to, czy wpuści złodziei pod wpływem swojego przełożonego, czy nie. Zaczyna też słyszeć dziwny dźwięk, w końcu łamie się i prosi o wsparcie nowego członka załogi – Naomi. Ta na początku nie traktuje Travisa poważnie, jednak finalnie sama słyszy alarm i zaczynają poszukiwania jego źródła.

I jak się można domyśleć, ze wspomnianą próbką coś się stało, dwójka wpada w panikę, kiedy zaczynają rozumieć, co się dzieje i wzywają pomoc, którą jest jeden z dwóch wojskowych, którzy lata temu przeprowadzili akcję w Australii. Ma to trochę styl filmów katastroficznych lub sci-fi z lat ’80, a może nawet bardziej ’90 z mocnym zacięciem komediowym. Co widać od początku, bo nawet już sekwencja z Australii miesza nutę z absurdem. Lecz im dalej w trwanie, tym jest tego więcej. I oczywiście od fantastyki nie oczekuję realizmu, to byłoby bez sensu, ale już jakiejś logiki albo chociaż przyczynowości już tak. Tego niestety nie ma, za to dostajemy bezsensowne momenty, które potem zostają wytłumaczone wprost.

Co jest oczywistym traktowaniem widza jak idiotę, jednak takie kino raczej nie opiera się na powyższych elementach. Liczy się tutaj akcja, humor i postacie, więc po kolei. Film stawia na połączenie lekkiego horroru z akcją w stylu filmów nowej przygody i to akurat nie wypada najgorzej, oczywiście jeżeli zawiesimy niewiarę, to element akcji może być przyjemny w oglądaniu. Niestety gorzej jest, jak przejdziemy do bohaterów. Są tak kartonowi i prostolinijnie zbudowani, że aż boli, co gorsza nie ma między nimi żadnej chemii. Która powinna ciągnąć tego typu dzieło. Najbardziej znany w obsadzie Liam Neeson gra jakąś karykaturę samego siebie. Natomiast Joe Keery wcielający się w Travisa jest niezwykle nijaki, szkoda, bo poza jego największą rolą w „Stranger Things” miał kilka ciekawych występów na ekranie.

Na koniec humor, który balansuje na granicy cringu, nie no żartowałem, jest niesamowicie sztywno i niezręcznie. I może to jest założenie i taki był efekt, co z tego, jak czuje się tylko to podczas oglądania. Myślę, że to mogła być nowoczesna adaptacja filmów akcji z końca ubiegłego wieku, które właśnie łączyły powagę z humorem, no niestety tutaj to nie trafia, a często psuje efekt.

„Skażenie” to miał być lekki seans, przy którym można się dobrze bawić, niestety jest zbyt zły, żeby go tak oglądać, ale też nie jest zły w ciekawy sposób, żeby go oglądać ironicznie. To pełen błędów logicznych i głupot film akcji nawiązujący chyba najbardziej do kina nowej przygody, w którym te dna działają. Niestety wszystko dookoła nie, szczególnie bohaterowie, przez co ciężko zaangażować się w ten film.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *