Największy festiwal filmów dokumentalnych w Polsce właśnie zakończył swoją stacjonarną część. Oczywiście część online jest niemal równie ciekawa i wiele z tytułów, które tutaj opiszę, jest podczas niej dostępnych – tym bardziej zachęcam do nadrobienia ich.
Tymi słowami zacząłem tekst o festiwalu w zeszłym roku i teraz też tak to wygląda. W porównaniu do zeszłych lat festiwal utrzymał bardzo dobry poziom, dla mnie był to rekordowy rok. Dwadzieścia osiem filmów pełnometrażowych oraz jeden blok krótkich metraży. Poziom był bardzo równy, szczególnie jeżeli chodzi o polskie kino, które ma wiele mocnych przedstawicieli, które dostanę dystrybucję kinową. Warto też dodać, że ilość wyprzedanych seansów, na których byłem, była ogromna, nawet na wczesnych seansach w środku tygodnia było dużo ludzi, co uważam za super wynik.
Gala otwarcia jest zawsze czymś podniosłym i nie inaczej było w tym roku, Multikino złote tarasy i sala numer jeden, czyli chyba największa sala w Polsce wypełniona aż po brzegi. Dużo wzniosłych haseł, w które w przypadku tego festiwalu naprawdę wierzę i widać, że nie są to słowa puszczane na wiatr. Szacunek za otwartość i dostępność festiwalu i dystans do siebie, co widzieliśmy przy ogłoszeniach programowych. Co też było plusem, sama gala nie była przeciągnięta i przyznano na niej pierwszy raz nagrodę fipresci dla dokumentu.
Bez końca
Link do pełnej recenzji:
https://www.fanatykkina.pl/index.php/2026/05/09/bez-konca-recenzja/
Sny o słoniach
Werner Herzog to bez wątpienia ikona kina dokumentalnego, na którym obecnie niemal w całości się skupił. Możliwość oglądania jego filmów na dużym ekranie to zawsze przeżycie, mimo że Niemiec nie jest już w najlepszej formie. Tutaj widzimy schemat znany z jego ostatnich filmów, znajduje sobie dziwaka, znaczy osobę pozytywnie zakręconą, tym razem na temacie wielkich słoni i wyrucha z nim na wyprawę w poszukiwaniu takich. Odwiedzamy afrykańskie plemiona, przyglądamy się ich życiu, poznajemy innych dziwaków i tropimy słonie. W tle opowiadana jest historia o nietycznej historii białych w Afryce i wojen, które miały wpływ na lokalną przyrodę. Może być to znany schemat, ale dalej realizowany jest świetnie, a ludzkie historie potrafią zainteresować.
7/10
Bibliotekarki
Link do pełnej recenzji:
https://www.fanatykkina.pl/index.php/2026/05/10/bibliotekarki-recenzja/
Jak głęboka jest twoja miłość?
Eleanor Mortimer zabiera nas na statek badawczy, którego celem jest zobaczenie, co kryje się na dnie oceanu. Jedno z najbardziej nieznanych miejsce na zmieni, gdzie badacze codziennie odkrywają nowe gatunki zwierząt. Obserwujemy ten proces, a w tle dzieje się historia możliwe kluczowa dla losów świata. Wydobywanie minerałów z dna ziemi brzmi jak bardzo kosztowny, ale nie oszukujmy się intratny biznes i to mają zbadać naukowcy, jego wypływ na ekosystem. Mamy tutaj starcie światowych korporacji tym zajmujących się z chęcią utrzymania różnorodności biologicznej. Ciekawie ogląda się losy naukowców będących pośrodku tego, acz koniec jest nieco przeciągnięty.
6/10
Habibi Hussein
Tytułowy Hussein przez czterdzieści lat był kinooperatorem w jednym z największych kin w Palestynie, które wielokrotnie zamykało się przez trudną historię tego miejsca. Gdy popadło w ruinę, grupa inwestorów-pasjonatów z Niemiec chciała je odbudować i my obserwujemy ten proces. Do którego zaciągają Husseina, który jest tylko narzędziem w rękach Europejczyków. Widząc jego perspektywę, jesteśmy na linii tarć, między lokalnymi pomocnikami, a zachodnią technologią, ale najważniejsze jest niezrozumienie. To bolesna opowieść o próbie odnalezienia się w nowej rzeczywistości i tym jak zachód mając nawet dobre intencje, potrafi ślepo wykorzystywać lokalnych mieszkańców, bez zwracania uwagi na konsekwencje.6/10
Jak zrobić film o betonie
John Wilson znany ze swojego unikatowego show na HBO wraca z pełnometrażowym dokumentem. Wychodząc od procesu jego powstania, zakończenia współpracy ze stacją i opowieści o swojej sytuacji po końcu emisji, a także poszukiwaniu tematu do filmu. I wtedy wpada na pomysł opowieści o betonie. Wychodzi od Nowego Yorku, w którym mieszka, żeby odbyć podróż po wielu ciekawych i dziwnych miejscach. Jeżeli znacie styl pracy Johna, to znany jest z dwóch rzeczy, umiejętności wyszukiwania dziwaków i sprawiania, że oni się przed nim otwierają, co prowadzi to przedziwnych sytuacji. Odwiedzimy konwent branżowy, czy podziemne koncerty w Nowym Yorku. Jednak równie ważna jest umiejętność Johna, jeżeli chodzi o znajdywanie absurdu w codzienności i wyciągania z tego konstruktywnych wniosków. Mistrz ujęć ulicznych porusza wiele tematów od powszechnej betonozy, przez sytuacje z mieszkalnictwem w USA do samej produkcji filmowej. Jest zabawnie i absurdalnie, ale nie umniejsza to poważnym tematom, które być może dzięki temu jeszcze lepiej wybrzmiewają.
8/10
Kłopotliwy niedźwiedź
Najmniej dostępne rejony Kanady i małe miasteczka, które starają się żyć w symbiozie z niedźwiedziami polarnymi. Tylko że zamieszkują je ludzie z różnymi podejściami, niektórzy robią z nich atrakcję turystyczną, zarabiając pieniądze na przyjezdnych. Inni martwią się o ich przetrwanie, a jeszcze inni widzą w nich zagrożenie. My obserwujemy losy jednego, który zbliżył się za bardzo do człowieka, zostaje humanitarnie przetransportowany z dala od miasta, wiec podąża do innego. Zamieszkiwanego przez rdzennych amerykanów, którzy rozpoczynają sezon na polowanie. Zetkniecie tych różnych perspektyw jest ciekawe, a filmowi nie sposób odmówić pięknych kadrów.
6/10
Był sobie śnieg
Choć nie tak pięknych, jak w tym filmie. Tutaj mamy podróż przez kilka miejsc na świecie, gdzie śniegu są ogromne ilości i wydaje się panować wieczna zima, jednak nic bardziej mylnego. To w esencji opowieść o zmianach klimatycznych, które są tam najbardziej widoczne. Lodowiec cofający się o kilkaset metrów rocznie, zamykane stoki narciarskie i wiele więcej. W tym oczywiście człowiek, który próbuje zarobić, na miejscach, gdzie jeszcze ta zima wydaje się prawdziwa. To ponad dwie godziny spokojnych, acz niezwykle pięknych zimowych kadrów i rozmów z mieszkańcami. Złośliwie można powiedzieć, ze snujący się film, na którym dobrze się śpi, ale ja tego nie zrobiłem i nie żałuję.
6/10
Tokio na winylach
Trzy opowieści o bardzo ciekawych miejscach w Tokio, kawiarnia i dwa bary, które mają jedną wspólną cechę, właścicieli, którzy kochają muzykę, która jest esencją tych miejsc. Każdy z właścicieli zakochany jest w innej muzyce, od klasycznej przez jazz, do rocka. Każdy też wywodzi się z innej epoki i o niej opowiada oraz swojej historii, przez co dostajemy opowieść od drugiej wojny światowej do czasów obecnych. Opowieści osobiste, ale przez nie poznajemy burzliwą historię Japonii w dwudziestym wieku. Pełną wzlotów i upadków, a oczywiście nie brakuje historii muzycznych, a sami właściciele to istne kopalnie wiedzy, których świetnie się słucha.
7/10
Zielone Światło
Opowieść o Niemieckim profesorze, którzy zajmuje się przygotowaniem do ostatniej drogi osób, które chcą dokonań wspomagane samobójstwo. Film składa się z serii brutalnych rozmów z bohaterami, którzy są przekonani o chęci zakończenia swojego życia. Natomiast w tle rozgrywa się historia głównego bohatera, który jest pomiędzy chęcią pomocy im a wykonywaniem pracy w świetle zmieniającego się prawa. Bardzo niejednoznaczna postać, tak jak tematyka, którą porusza, a film sam zostawia więcej pytań niż odpowiedzi.
6/10
La Scala. Moc przeznaczenia
Najważniejsza opera na świecie przygotowuje się do startu nowego sezonu, a tak naprawdę wielkiego otwarcia. Tym razem chcą odnieść się do sytuacji na świecie i wystawić operę na temat wojny. Widzimy zmagania z przygotowaniami od ustalanie choreografii, przez próby wokalne do problemów z kontrowersyjnymi treściami, jak mogą być odebrane niektóre fragmenty opery. Formalnie jest to dokument, który ukazuje pracę z boku, bez rozmów z twórcami, a czyste podglądactwo mistrzów w swoim fachu. Co jest ciekawe, jednak w pewnym momencie zaczyna nużyć, tak jak ciągłe wychwalanie, jak ta opera jest ważna.
5/10
Oligarcha i marszand
Świat sprzedaży sztuki to bardzo ciekawe zagadnienie i jednocześnie siedlisko okropnych ludzi. Choć kto by się spodziewał czegoś innego po bogaczach, którzy nie wiedzą co robić z pieniędzmi oraz po ludziach, którzy chcą na nich zarobić. W środku tego niezwykle ciekawa sprawa tytułowych bohaterów. Oligarcha rosyjski, który dorobił się na upadku ZSRR i pozorowanym morderstwie, oraz jego „mecenas sztuki”, który oszukując go, czerpał milionowe dochody. Niezwykle ciekawe i obrzydliwe połączenie charakterów, a to tylko wierzchołek góry lodowej, bo wchodzimy w tematy oszust podatkowych, a nawet kontroli polityków. Film świetnie rozwija te tematy, pozostawiając główny konflikt na pierwszym planie, gdzie nie ma dobrych bohaterów.
7/10
Orwell: 2+2=5
Jeden z głosów filmu wspomina, że Orwell mu zbrzydł, przez to, jak jego słowa były źle interpretowane. I osobiście miałem tak samo, a film świetnie pokazuje jego historie, która oczywiście nie była nieskazitelna, acz nie można Orwellowi odmówić wielu trafnych diagnoz społecznych. Które bardzo dobrze pasują do późniejszych wydarzeń historycznych, a nawet obecnej polityki. Film jest bardziej stronniczym wideo esejem, acz z sercem po właściwej stronie, dlatego nieobiektywnie wybaczam mu ten brak obiektywności. I gdy sam się zapętlam, to dodam, że film świetnie robi pętle miedzy historia Orwella i jego twórczością, a obecnymi wydarzeniami na świecie
7/10
Pomiędzy woskiem a złotem
Opowieść na temat luksusowego hotelu w Etiopii, zbudowany na zlecenie Hajle Syllasje, legendy afrykańskiej polityki i wieloletniego cesarze tego kraju. Miejsce, które nie pasuje do kraju, acz jest symbolem jego ambicji i rozwarstwienia społecznego, które miało miejsce za rządów cesarza. Film potem wyciąga kolejnego asa z rękawa, książkę Ryszarda Kapuścinskiego „Cesarz” i zderza jej treść z pracownikami hotelu i innymi mieszkańcami Etiopii. Przez co opowiada o historii kraju, która była bardzo burzliwa i ciekawa, a film świetnie ukazuje odcienie szarości zmian, jakie zachodziły w nim.
7/10
Konkurs krótkometrażowy. Blok 1
Ari Horse One – Losy konia, który występuje na zawodach sportowych i pokazach jest ciężkie. Ukazanie go niczym życia sportowcy, wiecznie na walizkach, w innej części świata. Niestety wątek lotów samolotami wskazany przez tytuł wygląda bardziej jak reklama takich usług i korporacyjna laurka. 5/10
Hassan – Losy młodego chłopaka w Palestynie, który został oddzielony od rodziny podczas wojny w strefie Gazy. To ukazanie wpływu wojny na losy jednostki, która próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Brak pewności i stałości, braki jedzenia, a czasami nuda i brutalna codzienności działają na widza nie słabiej niż brutalne obrazy ofiar. To poruszające dzieło o chęci złączenia się z rodziną za wszelką cenę, nawet ryzykując życie. 8/10
Mentor – Opowieść na temat Armeńskiego chłopaka mieszkającego w Warszawie z perspektywy jego kolegów, z którymi chodzi do klubu sportowego. Od początkowej niechęci i kierowania się ksenofobią, po próbę zrozumienia i akceptacje jako swojego. Brzmi kliszowo, jednak naturalizm, jaki bije z tego dzieła, jest niesamowity, nie brakuje tutaj głupot i prostolinijnego myślenia, ale zostajemy z dużą dawką empatii do drugiego człowieka. 7/10
Bujając w obłokach – Dwie młode dziewczynki, które przez wojnę na Ukrainie przyjechały do polski. Obserwujemy je, gdy chodzą po opuszczonym basenie i rozmawiają, mocno nostalgizując swój dom i chęć powrotu do starych czasów. Błahe to, ale nie oszukujmy się, w tym wieku nasze przemyślenia takie były, a każdy potrzebuje eskapizmu, szczególnie w takiej sytuacji. 5/10
List do redakcji
Dokument, który powstawał niemal trzydzieści lat, reżyser, którego można nazwać fanatykiem New York Timesa, przez tyle lat codziennie czytał tę gazetę, wycinał z niej zdjęcia i je archiwizował. Z tysięcy takich zdjęć złożył film, do którego prowadzi narracje na temat potęgi fizycznych medi, ważności dziennikarstwa czy humanizmu, a zasięg tematów jest niezwykle szeroki. W tym oczywiście opowiada swoją historię, nie mniej ciekawą. Formalnie przypomina to twórczość wcześniej wspomnianego Johna Willsona, tylko takiego starszego i jeszcze bardziej autystycznego, ale też z niezwykłym wyczuciem do tematów i świetną umiejętnością prowadzenia narracji.
7/10
Arek.Mama.Panorama
Link do pełnej recenzji:
https://www.fanatykkina.pl/index.php/2026/05/15/arek-mama-panorama-recenzja/
Moi Themersonowie
Przyznam szczerze, że przed seansem nie wiedziałem nic na temat Themersonów i wybrałem ten seans z uwagi na reżysera tego dokumentu, Marcina Borchardta, którego widziałem dwa filmy i szczególnie jestem fanem dokumentu o rodzinie Beksinskich. Z tym że tamten temat dobrze znałem, ten nie i to czułem, bo film tylko szczątkowo przedstawia ich twórczość, a skupia się na małej dziewczynce Jasi, która spędza z małżeństwem Themersonów najbardziej burzliwe lata swojego życia, czyli wojnę i późniejsze lata. Ten wątek jest ciekawy i bardzo osobisty, a wizualnie film robi piękne wrażenie.
6/10
Przepis na demokrację
Film zaczyna się od perspektywy na obecną sytuację na Tajwanie, ale szybko skupia się na losach osób ze społeczeństwa LGBTQ+. Tajwan w tym filmie wydaje się krajem, który przez swoją historię bardzo dużo wycierpiał, a teraz odbudował się i jest cudownym miejscem do życia. I nie odmawiam, że tak jest, acz przedstawienie tego jest aż nazbyt różowe. Natomiast historie ludzkie są mocno powtarzalne.
4/10
Poskromiony ogród
Kolejny dowód na to ludzie z nadmiarem gotówki idą w szkodliwe społeczne fanaberie. Tutaj obserwujemy proces transportu drzew do ogrodu byłego Gruzińskiego premiera. Proces jest bardzo żmudny i obserwujemy perspektywę lokalnych społeczności, z których drzewa są zabierane z korzeniami. Co nie sprawia, że proces jest przyjazny dla środowiska, bo trzeba wyciąć drzewa po drodze, żeby umożliwić transport. Przykre to jest, niestety tutaj też wkradła się powtarzalność, a surowa forma tego filmu nie pomaga i film w drugiej połowie po prostu się dłuży.
5/10
Kandydaci Śmierci
Link do pełnej recenzji:
https://www.fanatykkina.pl/index.php/2026/05/17/kandydaci-smierci-recenzja/
Prawie na zawsze
Historia dwójki nastolatków w Szwecji na przestrzeni pięciu lat ich życia od czternastego do wejścia w dorosłość. Ukazana w formie rozmów z nimi oraz ich pojedynczych nagrań z mediów społecznościowych. Od pandemii przez pierwsze miłości do zakończenia szkoły i przemyśleń z tych związanych. Skupiających się głównie na przyjaźniach, tych które przetrwały, ale i tych, które się rozpadły, a po drodze wiele się dzieje. Bywa nierówno, acz nie sposób odebrać naturalności, jaka płynie z tego filmu, który przekazuje pełne spektrum emocji i zyskuje na różnorodności bohaterów.
6/10
Idź z duszą na dłoni
Ciężka opowieść na temat wojny w strefie Gazy, tylko że na odległość. Reżyserka tego filmu, Iranka Sepideh Farsi nie ma prawa wjazdu do swojego kraju i gdy chce nagrać film na temat Palestyńczyków, spotyka się z podobnym oporem. Nawiązuje kontakt z młodą kobietą, która jest w szczególnie zagrożonym miejscu, które niemal codzienna jest bombardowane. Film składa się z codziennych rozmów kobiet, które rozmawiają o swojej sytuacji. Ta osobista perspektywa jest niezwykle dojmująca, gdy codziennie w jej okolicy giną ludzie, a czasem jej bliscy, ale nigdy nie traci optymizmu. Pokazują codzienność, która tak jak w przypadku filmu „Hassan” bywa nudna, żeby za chwilę to było złamane zagrożeniem życia.
7/10
Sygnalista
Historie osób, które zdecydowały się złamać złożone przysięgi i wypowiedzieć na tematy, które ich męczyły i uważają, że powinny zostać upublicznione. Mamy historie korupcji w krajach afrykańskich, oszczędnościach, które skutkują zmniejszeniem bezpieczeństwa jednego z największych producentów samolotów. Czy historia armii amerykańskiej i działań dronów. Wszystko to z perspektywy organizacji, które mają dać sygnalistą bezpieczny azyl, co nie jest takie łatwe. Sam moralny wątek jest ciekawy, acz wydaje się nie być dostatecznie pogłębiony, szczególnie jeżeli film chce pokazać perspektywę drugiej strony.
6/10
We Want the Funk
Niespełna dziewięćdziesiąt minut opowieści o historii muzyki funk, która okazuje się więcej niż muzyką, a całą kulturą. Masa świetnej muzyki, ciekawych rozmów z twórcami oraz osobami, które czerpały inspiracje z niej. Oda Davida Bryna, Bowiego po całą kulturę hip hop, która wyrosła z funku. Z drugiej strony mamy też bardzo mocne wątki rasowe, bo wywodzi się z czarnoskórej społeczności i długo zostawała w tych rejonach. Równie ciekawy jest wątek zmian w USA po wojnie i wpływu zmian przemysłowych. Często wygląda jak laurka, ale z sercem i masą świetnej muzyki, która to usprawiedliwia.
7/10
Christiania
Miasto w mieście, tytułowa Christiania to społeczność hipisowska założona w latach ’70 w sercu Kopenhagi w opuszczonych barakach wojskowych. Miejsce szczególne, dla niektórych dom bezprawia i narkotyków, dla innych miejsce ucieczki, a innych eksperyment społeczne. Społeczność, która mimo różnych perturbacji przetrwała pięćdziesiąt lat i celebracje tego obserwujemy, ale także historie tego miejsca. Pokazująca jak piękne założenia były wykorzystywane, jak rodziły się zasady tam panujące, jak były łamane dla większego dobra i cały przekrój wydarzeń od pięknych po tragiczne. To dowód, że można inaczej, ale cena tego jest wysoka. Natomiast sam film daje dużo do myślenia na temat naszego społeczeństwa i zasad jego funkcjonowania.
7/10
Joybubbles
Stara telefonia, stacjonarna i centrami komunikacji, które łączą połączenia i niewidomy chłopak, który przez telefon kontaktuje się ze światem. Niezwykle ciekawa historia człowieka, który zasłynął jako jeden z pierwszych hakerów, który za sprawą gwizdania potrafił łączyć się międzymiastowo za darmo. To ważne, bo wtedy ceny za połączenia były bardzo drogie. Ukazuje walkę chłopaka i jego naśladowców z korporacją kontrolującą rynek. Wraz z dorosłością mężczyzna zmienia i rozwija swoją działalność, staje się medialną sensacją, jednak mimo to dalej nie potrafi znaleźć siebie. Postrzeganie jego staje się kluczem do tego filmu, a głównym tematem jest niewidomość i wpływ na jego życie. To kompleksowy obraz osoby, która jest geniuszem technologicznym, acz nie zostaje do dostrzeżone, co chyba jest tu najgorszym doborem słów.
7/10
Amazomania
Trzydzieści lat temu odbyła się wyprawa w głąb Amazonii w założeniu szczytnym celu. Jedno z plemion rdzennych mieszkańców jest od dłuższego czasu atakowane przez osadników. Oni uważają odwrotnie, wiec członkowie wyprawy, w skład której wchodzi dużo dziennikarzy, poszukują rdzennego plemienia, które nagrywają. Zetkniecie zachodniej kultury i rdzennych mieszkańców jest niesamowite, acz pozostawia dużo obaw nad ich suwerennością, naturą ich nagrywana, czy wpływem na ich społeczeństwo. Co potem będziemy widzieli, film stawia wiele trudnych pytań moralnych na temat wpływu zachodnich cywilizacji na lokalne plemiona i zmiany, które tam wprowadzają. Najczęściej przez swoją nieświadomość, tego, co robią, a nie raz po prostu wykorzystują. Nad tym stawia pytanie nad moralnością widza zainteresowany takimi materiałami.
7+/10
The Black Power Mixtape 1967-1975
Tytułowe lata były niesamowicie burzliwe w historii USA. Nie tylko dla czarnoskórej społeczności, ale to ich perspektywę oglądamy, skupiając się na głównych członkach ruchów walczących o prawa osób czarnoskórych. Co miało wpływ na całe USA, bo multi-tematyczność filmu jest niesamowita, a za wszystkim stoi polityka. Od wojny w Wietnamie, po świadome uzależnianie części społeczeństwa od narkotyków, tego, jak rząd skupia uwagę społeczeństwa na tematach, żeby odciągnąć od innych i wiele więcej. To niełatwy film na temat nieposłuszeństwa obywatelskiego, tego czym jest aktywizm, czym jest jego skrajna wersja, a czym obojętność. Pełen niezwykle ciekawych archiwów i odświeżającego Szwedzkiego spojrzenia.
7+/10

